Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Wywiady

Elżbieta Kuczyńska - Trzeba dawać ludziom coś dobrego

7 listopada 2006r. w Grodzkim Domu Kultury w Gorzowie odbył się recital polsko-rosyjski „Dopóki Ziemia obraca się...”. Wystąpili w nim: Sergiusz Sokołow - rdzenny Rosjanin mieszkający w Gorzowie od 23 lat, oraz Elżbieta Kuczyńska. Z gorzowską piosenkarką rozmawiał Łukasz Chwiłka. 

W Grodzkim Domu Kultury Elżbieta Kuczyńska w recitalu polsko-rosyjskim. Pani już dawno z piosenką rosyjską się zetknęła...
Ile to już będzie lat? 32 lata?

Dokładnie. Początek w 1974 roku. Jak Pani wspomina te czasy?
Zupełnie przyzwoicie. Mam bardzo ciepłe i miłe wspomnienia z tym związane. To był festiwal, który był typowo dla amatorów. W związku z tym mnóstwo świetnych i dobrze śpiewających ludzi zbierało się tam. Nie było wówczas żadnych animozji, wzajemnego „obrzucania się błotem”.

Tak jak dzisiaj.
Tak jak niestety dzisiaj. Zaczyna się wyścig w dzisiejszych czasach. Wtedy to było miłe spotkanie. Piosenka sama się broniła, bo wtedy było mnóstwo dobrych piosenek.

Pani już kiedyś koncertowała na Wschodzie - w Rosji czy choćby 
w Jugosławii. Obecność tam i koncertowanie w tych rejonach świata pomogło przenieść nastrój rosyjskojęzycznych piosenek do Gorzowa?
Zaczynałam na giełdzie w Szklarskiej Porębie od piosenki wędrownej i turystycznej. Tam generalnie już po raz pierwszy spotkałam się z tą piosenką. Śpiewało się tyle rosyjskich piosenek, tyle ballad i ludowych piosenek, że to weszło ot tak we mnie. Konsekwencją tego było zaproszenie na koncerty do Związku Radzieckiego.

Co takiego specyficznego ma w sobie piosenka aktorska, że gromadzi tłumy i wzbudza takie pozytywne emocje?
Zgadza się, ale dla mojego pokolenia Okudżawa i Wysoki to były osoby bardzo ważne. 
Nie dosyć, że oni dawali szeroki margines wolności i śpiewali piękne utwory. Wtedy tekst był bardzo ważny, nie tylko muzyka. Teraz nie ważne o czym śpiewa. Choć oczywiście, 
od czasu do czasu ktoś jakieś buntownicze piosenki śpiewa. Muzyka, która nie przeszkadzała tekstom, gitarowy podkład, który niósł te ballad, to była świetna rzecz. 
Ta piosenka przetrwała, bo jest ponadczasowa. W tym ogromnym zgiełku, w którym żyjemy, czasami potrzeba takiego wyciszenia, i wtedy sięga się po te utwory.

Komplementy po recitalu były liczne, przeważał jeden - „kobieta 
o wspaniałym głosie”. Miło to słyszeć?
Cieszę się, jeśli to słyszę. Bardzo rzadko jestem zadowolona ze swoich produkcji i ciągle mam wrażenie, że trzeba by wiele rzeczy zrobić lepiej. Jeżeli ktoś odbiera to jako coś dobrego, to wtedy się cieszę, bo trzeba coś dobrego ludziom dawać. 


                                                                                    (rozmawiał: Łukasz Chwiłka)



14-11-2006

/ pozostałe wywiady
Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl