Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Wywiady

Jan Tomaszewicz - Teatr jest niepowtarzalny

Wakacje nie oznaczają przerwy w sezonie teatralnym. W tym roku 
w programie znalazło się około 15 spektakli, koncertów i innych przedstawień, a wszystko w wyremontowanym Teatrze Letnim, który odzyskał XIX-wieczną świetność. O Scenie Letniej, która od początku lipca ruszy przy gorzowskim Teatrze po raz czwarty, z Janem Tomaszewiczem, dyrektorem Teatru im. Juliusza Osterwy, rozmawia Łukasz Chwiłka.

Rozpoczyna się sezon letni w Teatrze Osterwy i na dzień dobry „Nocleg 
w Apeninach” Aleksandra Fredry. Tak pokrótce, o czym jest to sztuka?
To jest kryminał. Sztuka o miłości, o kidnapingu, a właściwie to o porwaniu. Finał jest taki, że miłość przezwycięża zło i wszystko kończy się „happy-and`em”. Chcieliśmy na otwarcie Sceny Letniej, która po stu latach znowu zaczyna funkcjonować, rozpocząć polskim utworem. „Nocleg w Apeninach” to sztuka Fredry, w tle muzyka Stanisława Moniuszki. Dramaturgia tego spektaklu jest wpisana w Teatr Letni. Dlatego taki, a nie inny wybór.

Panie dyrektorze, proszę podać choć jeden argument, żeby gorzowianie oderwali się od mundialowego ferworu i przyszli na przedstawienia.
Myślę, że każdy z nas ma swoje emocje. Ja również jestem kibicem piłkarskim. Telewizja ma tę zaletę, że powtarza mecze, a teatr jest na żywo i jest niepowtarzalny.

Który spektakl by Pan szczególnie polecił?
Wszystkie! Wszystkie dla mnie są tak bliskie i wartościowe. Zarówno te, w których grają gorzowscy aktorzy, jak i przedstawienia, w których występują gwiazdy.
 
Wywołał Pan temat gwiazd. Wiadomo, że wielkie letnie przedstawienia to 
i wielkie nazwiska aktorów. Przez gorzowską scenę przewinęły się już takie sławy jak B.Łazuka, A.Barciś, A.Grabowski, znana z serialu „M jak Miłość” Teresa Lipowska czy choćby śp. Marek Perepeczko. Kogo w tym sezonie zobaczą gorzowianie?
W tym roku będzie to Krystyna Sienkiewicz, Marek Siudym, a także pani, która już występowała na tej scenie w ramach letnich przestawień, czyli Ewa Kuklińska. Gorzowianie zobaczą też Tomasza Stockingera, którego pamiętamy z filmu „Lata dwudzieste... lata trzydzieste”, czy choćby z serialu „Klan”, gdzie gra rolę doktora Lubicza.

Wyremontowana scena to już profesjonalny obiekt, z ogrzewaniem, wejściami dla aktorów, oświetleniem. Sądzi Pan, że nowy letni teatr przyciągnie znowu rzesze teatromanów?
Oczywiście, że tak. Ten Teatr będzie miał też dwie funkcje: teatru letniego - ze sceną letnią, oraz teatru zimowego - typowo kameralnego z garderobami i foyer. Otwieramy Scenę Letnią już w pierwszych dniach lipca, a na jesieni otworzymy scenę kameralną.

Ile osób obecnie pomieści widownia nowej Sceny Letniej?
Scena Letnia ma ponad 500 miejsc.

Więcej chętnych niż krzesełek. Tak będzie w te wakacje?
Tak, choćby dlatego, że gorzowska publiczność wpisała sobie w plany urlopu naszą Scenę Letnią. Przecież to dla nich robimy.

                                                                                        (rozmawiał: Łukasz Chwiłka)



3-07-2006

/ pozostałe wywiady
Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl