Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Wielkopolski

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Wygadana Dagadana

Ukraińsko-polski zespół Dagadana wystąpił 26 marca w Jazz Clubie "Pod Filarami". Tworzą go muzycy z Poznania, Częstochowy i Lwowa, których dzieli wiele kilometrów, lecz gdy spotkali się w Krakowie, połączyła ich wspólna pasja, i od tego czasu wspólnie grają mieszankę jazzu, elektroniki oraz folku.

Dagadana to nieobliczalne trio. Dana Vynnytska gra na pianinie i jest ciekawą osobowością w zespole, pełną energii i humoru. Daga Gregorowicz gra na elektronicznych sprzętach i wspomaga się przedmiotami -zabawkami umieszczonymi na stelażu. 

Są to m.in. bębenki, grzechotki, samochodziki, maskotki i dzwoneczki, którymi wydobywa dźwięki i odgrywa scenki. Obie panie śpiewają, a towarzyszy im Mikołaj Pospieszalski, grający przede wszystkim na kontrabasie, ale także na skrzypcach i gitarze.

Ich koncerty pełne są zabawy dźwiękiem i radości z grania. To nowoczesny jazz, przemieszanie prostych brzmień instrumentalnych z elektronicznymi i przetwarzaniem głosu na żywo. Dana ma głos potrafiący zaskoczyć zarówno swoją mocą i przenikliwością, jak i subtelnością, głos Dagi jest nieco przytłumiony, tajemniczy. Cała trójka ma niezwykłe wyczucie dźwięku i jest bardzo dobrze ze sobą zgrana. 

Członkowie zespołu rozbudowują proste struktury muzyczne w taki sposób, by oddziaływały na emocje, wywierały wrażenia (zarówno słuchowe, jak i wzrokowe) i tworzyły liczne skojarzenia (np. ze śpiewem ptaków). Jednym z najciekawszych utworów z ich repertuaru jest groteskowy "Świniorz", jazzowo zaaranżowana piosenka z okolic kujawsko-pomorskich. Wykorzystuje ona ludową melodię, w drugiej części wkraczają kontrastowe, elektroniczne brzmienia, a głos Dagi nabiera głębi.



Pod koniec koncertu zespół rozdał kilku osobom z publiczności "instrumenty" Dagi, włączając w ten sposób słuchaczy do wspólnej zabawy i tworząc kameralną, miłą atmosferę. Ostatni utwór był natomiast zupełną improwizacją, w której Dana i Daga opowiadały o zespole, instrumentach, i obiecywały, że jeszcze w Gorzowie zagrają.

Tekst: Katarzyna Spychaj
FOTORELACJA: Piotr Merda 



29-03-2010
/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2026. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl