Zagrali Bruno Schulz "Witamy. Jesteśmy Bruno Schulz. Przyjechaliśmy z odległej Łodzi. Chcemy tylko spokoju. Kochamy was." Tymi słowami wokalista, Karol Stolarek, rozpoczął koncert łódzkiej formacji. Odbył się on w piątek, 13 marca 2009 r., w Klubokawiarni eMCeKa.
Bruno Schulz to bynajmniej nie tylko wybitny polski prozaik i malarz z Drohobycza. Zafascynowana wrażliwością i atmosferą opowiadań Schulza, czwórka muzyków z Łodzi założyła w 2003 r. zespół, którego nazwa stanowi rodzaj swoistego hołdu w kierunku tego artysty, bo, jak sami twierdzą, ich twórczość to „zaledwie draśnięcie, maleńkie otarcie się o ten niepowtarzalny schulzowski świat”. Ich pierwsza płyta, „Ekspresje, depresje, euforie”, ukazała się w 2007 roku. Wraz z jej premierą zespół został uznany za jedną z ciekawszych formacji polskiej sceny alternatywnej. Potwierdziła to wydana w lutym tego roku płyta „Europa Wschodnia”, na której Bruno Schulz skierował się bardziej w stronę muzyki indie, przejawiając inspiracje wschodnio-europejskim ekspresjonizmem dźwięku i słowa.
Piątkowy koncert grupy przyciągnął zadziwiająco mało osób. Szkoda, bo naprawdę było co podziwiać. Łódzka formacja zaprezentowała materiał wchodzący w skład „Europy Wschodniej”. Utalentowani muzycy: Marcin Regucki (gitara), Wit Zarębski (bas) oraz Wojtek Czyszczoń (perkusja) świetnie współgrają ze sobą na scenie. Do tego, oczywiście, dochodzi charyzmatyczny wokalista, Karol Stolarek, którego niebanalne, zaangażowane teksty wznoszą twórczość zespołu o klasę wyżej. Szkoda w takim razie, że z trudem przyszło publiczności je zrozumieć, bo z nagłośnieniem wokalu były tym razem niemałe problemy. Zaakcentować trzeba również pomysłowe wizualizacje, dodatkowo ubarwiające całe widowisko.
Tekst: Marcin Kluczykowski Fot. www.indiemusic.pl/.../05/bruno-schulz-w-studio/
16-03-2009
/ sprawozdania z tego miesiąca
|