Grube ryby w teatrze W Teatrze im. Juliusza Osterwy widzowie mogli obejrzeć już drugi spektakl w ramach XXV Gorzowskich Spotkań Teatralnych. W poniedziałek, 17 listopada 2008r., Teatr Polonia z Warszawy wystawił sztukę pt. „Grube ryby”.
Wyreżyserowane przez Krystynę Jandę przedstawienie to lekka i pełna humoru komedia pozytywistycznego dramatopisarza Michała Bałuckiego. Akcja dzieje się w XIX wieku. W domu Ciaputkiewiczów bawią dwaj niemłodzi już kawalerowie, wolny czas spędzając na grze w karty. Pagatowicz (Artur Barciś) i Wistowski (Sławomir Orzechowski) uważają się za grube ryby – majętnych i dobrze ustawionych mężczyzn, o których marzą wszystkie panny na wydaniu. Kiedy więc w posiadłości zjawia się wnuczka Ciaputkiewiczów – Wanda (Małgorzata Kocik) i ich chrześniaczka – Helena (Justyna Kulig), panowie przekonani są, że znają zamiary pensjonarek. Zaczyna się zabawna gra pomyłek i niedomówień, bo dziewczęta rzeczywiście zaczynają czynić względy Pagatowiczowi i Wistowskiemu, ale z zupełnie innych pobudek…
Bogata scenografia przenosi widza do mieszczańskiego, urządzonego w staroświeckim stylu salonu, gdzie rozgrywają się wszystkie wydarzenia. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim gra aktorska, chociażby samego Artura Barcisia, który od samego początku bawi widzów nie tylko dowcipnymi kwestiami, ale też swoim zachowaniem i wyglądem. Bohaterowie komedii to postaci przerysowane, karykaturalne, potraktowane z przymrużeniem oka. Tak oto m.in. Sławomir Orzechowski wcielił się w napuszonego, dumnego i wiecznie poprawiającego swój surdut kawalera, a Krzysztof Kiersznowski – - w rozgorączkowanego, skąpego ojca Helenki, wypowiadającego swe kwestie wojskowym tonem.
„Grube ryby” w reżyserii Krystyny Jandy to zabawna sztuka i doskonała rozrywka dla widzów w każdym wieku.
Tekst: Alicja Maszkowska Fot. www.teatrpolonia.pl
21-11-2008
/ sprawozdania z tego miesiąca
|