Bernard Maseli "Pod Filarami" Bernard Maseli - wybitny polski wibrafonista, kompozytor, aranżer i producent zarazem, był gościem gorzowskiego Jazz Clubu "Pod Filarami". Jego koncert, zorganizowany w ramach ogólnopolskiej trasy „Diary” zainaugurował w sobotę, 11 października 2008 r., jesienny sezon artystyczny.
Swoją karierę muzyczną Bernard Maseli rozpoczął w 1985 r. na Festiwalu „Jazz nad Odrą” we Wrocławiu, grając z zespołem "Walk Away", z którym to stworzył łącznie 12 płyt i wystąpił na najsłynniejszych i najważniejszych festiwalach jazzowych, zarówno w kraju („Jazz Jamboree" w Warszawie), jak i za granicą ("Jak-Jazz" w Indonezji). Na swoim koncie ma współpracę m. in. z amerykańskim trębaczem światowej sławy - Milesem Davisem, oraz wokalistkami Urszulą Dudziak, Anną Marią Jopek czy Ewą Bem. Do dziś nagrał i wyprodukował blisko 40 płyt (!). Aktualnie jednocześnie koncertuje z zespołem „The Globetrotters”, którego liderem jest Kuba Badach, oraz realizuje solową trasę pod nazwą „Diary” – serię występów będących dla artysty swoistym muzycznym pamiętnikiem.
Bernard Maseli związany jest też osobiście z gorzowskim ośrodkiem jazzowym, prowadził tu bowiem przez długi czas legendarną „Małą Akademię Jazzu”, a jego pierwszy nieoficjalny, pełny występ miał miejsce właśnie w Jazz Clubie "Pod Filarami".
Muzyk jest przede wszystkim wirtuozem wibrafonu, czyli potocznie „elektrycznych cymbałek” – instrumentu, na którym gra jest wielkim wysiłkiem i sprawdzianem refleksu i koordynacji artysty – Bernard Maseli jest jednym z najlepszych w Europie „kat-owców”, o czym przekonać się mogli m. in. goście gorzowskiego Jazz Clubu.
W czasie sobotniego koncertu, zadedykowanego tragicznie zmarłym muzykom - - przyjaciołom, Bernard Maseli zaprezentował zarówno kilka zróżnicowanych stylistycznie autorskich utworów, jak i parę reinterpretacji znanych powszechnie kompozycji, na zakończenie zagrał zaś swoje sztandarowe, popisowe „Open Windows”. Muzyka skomponowana w ramach projektu „Dairy” to bogata, swobodna i abstrakcyjna mieszanka jazzu, rocka, funky, muzyki etnicznej oraz innych gatunków, w której każdy słuchacz znajdzie coś dobrego dla siebie.
Artysta zaskarbił sobie serca gorzowskiej publiczności nie tylko niepowtarzalną wrażliwością muzyczną, ale przede wszystkim otwartością, szczerością, dużym poczuciem humoru i dystansem, zarówno do samego siebie, jak i do rzeczywistości. Na koniec występu publika obdarzyła muzyka owacjami na stojąco, a Bernard Maseli zachęcony zasłużoną, entuzjastyczną reakcją słuchaczy, zagrał na bis.
(tekst: Tomasz Setta)
21-10-2008
/ sprawozdania z tego miesiąca
|