Recital podwójny W środę, 2 kwietnia 2008 r., miał miejsce fortepianowy koncert dwójki utalentowanych gorzowskich muzyków, uczniów Szkoły Muzycznej im. Tadeusza Szeligowskiego - Nadziei Smaginy i Mariusza Wasilewskiego. Ich występ odbył się w sali audytoryjnej nowego gmachu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Recital podwójny odbył się w ramach bibliotecznego cyklu o nazwie "Klasyka muzyczna w Książnicy". Prowadzenie koncertu, w zastępstwie za Beatę Klary, objął Marek Piechocki. Przywitał zgromadzonych, podziękował organizatorom, głównie pracownikom Działu Informacji WiMBP, którzy włożyli w przygotowania dużo czasu i energii, oraz przedstawił gwiazdy recitalu: Nadzieję i Mariusza, uczących się gry na fortepianie u Mariny Rusak. Dodatkowo przed i między występami opowiadał anegdoty na temat kompozytorów, między innymi przywołał historię Ballady g-moll, którą stworzył Fryderyk Chopin pod wpływem przeczytania znalezionego w jednej z księgarni tomiku "Ballady i Romanse" Adama Mickiewicza.
Po słownym wstępie, jako pierwsza zagrała Nadia. Z wielką precyzją i charyzmą wykonała Etiudę dis-moll op. 8 nr 12 Aleksandra Skriabina, potem Etiudę c-moll op. 39 nr 1, dynamiczne Improwizacje a-moll Francis'a Poulenc, następnie Etiudę c-moll "rewolucyjną" op. 10 nr 12 Fryderyka Chopina, i na zakończenie wspomnianą już Balladę g-moll op. 23 Chopina. Urzekła przybyłych swoimi umiejętnościami, pięknie oddała charakter danych utworów, głównie dzięki świetnemu wyczuciu dynamiki i harmonii. Nic dziwnego, w końcu talent w połączeniu z ciężką pracą zawsze daje niesamowite efekty.
Po występie Nadii do fortepianu usiadł Mariusz. W jego repertuarze znalazło się Preludium "Minstrells" Claude'a Debussy, Nokturn Es-dur op. 9 nr 12 Fryderyka Chopina, Sonata A-dur Domenico Scarlattiego i Toccata Arama Chaczaturiana. W każdym z utworów pokazał wielkie zdolności i świetną jak na tak młody wiek technikę. Podobnie jak Nadia, precyzyjnie zaprezentował przygotowane utwory i znakomicie operował dynamiką. Publiczności tak spodobał się koncert, że artyści zagrali jeszcze na bis po jednym utworze. Mariusz wykonał Rapsodię węgierską Ferenca Liszta, a Nadia - etiudę dis-moll op. 8 nr Aleksandra Skriabina.
Cały występ trwał około godziny, chociaż wydawać się mogło, że kilka chwil. Gra artystów była tak absorbująca, że trudno było poczuć upływający czas. Na szczęście Nadię i Mariusza będziemy mogli jeszcze podziwiać na innych koncert, gdyż z takimi umiejętnościami i zapałem z pewnością czeka ich wiele sukcesów na arenie muzycznej. Najbliższe okazje do popisu to dla Nadii dyplom ukończenia edukacji muzycznej, dla Mariusza - konkurs pianistyczny w Paryżu. Życzymy powodzenia!
(tekst: Karolina Oleksa)
7-04-2008
/ sprawozdania z tego miesiąca
|