Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Wielkopolski

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Z potrzeby intelektualnej
Kolejne spotkanie z cyklu "Moje fascynacje…" w GDK-u przebiegło iście królewsko. O rozgrywkach, historii, strategii oraz "kuchennej" stronie szachów opowiadał Andrzej Modzelan.

Szachy, nazywane królewską grą, wbrew panującym stereotypom o wręcz bolącej nudzie, okazują się naprawdę ciekawym sportem. Andrzej Modzelan w sposób bardzo humorystyczny i prosty poszerzył horyzonty młodych ludzi na ten temat.
Co do miejsca powstania gry zdania są podzielone: jedni sądzą, iż było to w Chinach, inni, że w Indiach lub Persji. W Europie szachy pojawiły się w VIII wieku n.e., do Polski przybyły dopiero w XIIw.  Mówi się, że zasady są podobne do wojennych strategii.
Średniowiecze nie było przychylne praktykom szachowym, kościół jako coś nowego i pobudzającego do logicznego myślenia, uważał za szarlatanerię, lecz odrodzenie było dla gry zbawienne. Zaczęto rozbudowywać grę, uczyć się i rozwijać. Z czasem grywano głównie w kawiarniach w ramach relaksującej rywalizacji umysłowej, która niewątpliwie odgrywa tu największą rolę. Czasem w kategorii wiekowej 9 – 72 lata.
Istota gry, sprawy ilości pól, pionków itp. są niezmienne, zmienia się natomiast czas rozgrywek - dawniej trwały nawet parę dni, dziś 3 godziny. Według zawodowych graczy nie jest to do końca dobre rozwiązanie, ponieważ popełnianych jest więcej błędów.
Podobno szachy budują umysł i sposób myślenia oraz podnoszą poziom IQ. Według przeprowadzonych badań wśród 9-letnich dzieci grających i niegrających w szachy jasno wynika, że w kwestii pamięci wzrokowej, zdolnościach matematycznych dzieci grające mają znaczną przewagę, łatwo przyswajają sobie wiedzę oraz nie mają trudności z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji.
Wbrew pozorom jest to jednak gra stresująca, szczególnie dla dzieci, które od najmłodszych lat zgłębiają arkana szachów. Często niespełnione, chore ambicje z dzieciństwa rodziców przenoszone są na dzieci. Porażka równa się zmarnowanej wieloletniej pracy i pieniądzom.
Przeżycia „na szachownicy” mają swoje odbicie w latach późniejszych. Zawierane przyjaźnie i wiedza procentują. Uczymy się panować nad swoim umysłem, emocjami, które rosną wraz ze zbliżającym się końcem gry oraz zdolności przyznawania się do błędu i godzenia z porażką. Przegrana sprawia, że człowiek powątpiewa w swoją inteligencję, nie może zrzucić winy na złe podanie, czy kontuzję kolana, to tylko jego wina, a myśl o tym, że nasz umysł jest gorszy od innych boli najbardziej.
Mimo wszystko Andrzej Modzelan po pokazie różnych strategii szachowych gorąco zachęcał do zwrócenia uwagi na tę niezwykle interesującą grę.

(Tekst, fot. Marcin Słowiński)


24-02-2005
/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2026. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl