Z cyklu "Moim zdaniem", cz. XXXII (jak list?) .... oraz o recitalu Elżbiety Kuczyńskiej...
 "Tak naprawdę to niedaleko od mantr czwórki będzińskich artystów ("Moim zdaniem", XXXI) do piosenek, jakimi uraczyła kilkunastu zebranych w salce Grodzkiego Domu Kultury Pani Elżbieta Kuczyńska. Bo - ta sama poetyczność, przesłanie tekstów, aura, kontemplacyjny nastrój… Po raz kolejny miałem szczęście słuchać Elżbiety. Kiedyś w repertuarze Bułata Okudżawy, później w wierszach poetów gorzowskich pięknie czytanych - pomiędzy nimi piosenki… Zawsze wyciszona, zawsze pełna ciepła - tym emanuje od zaraz - a za chwilę, kiedy już cisza na widowni, mikrofony ustawione - jeszcze głosem, grą na gitarze, interpretacją, doborem tekstów… zachwyca, sprawia, że zapominam o tym, co na zewnątrz. Zaczynam patrzeć w siebie tekstami, zawartymi w nich prawdami, metaforami… "… czas jak rzeka, jak rzeka płynie unosząc w przeszłość tamte dni…" i tak sądzę, pani Elżbieto, że te słowa jakby głównym przesłaniem wczorajszego Pani wieczoru. Przemijanie, oddalanie się od spraw młodości..., ale nie na smutno - choć z dozą melancholii wyśpiewane, wyrecytowane… Bo oprócz pieśni - jakże lirycznie "podanych", jeszcze czytanie wierszy - interpretacje pełne prawdy, wyrażające emocje zawarte w tekstach z pełnym ich zrozumieniem… ech! Pozazdrościć talentu. A także przecież pasji, zamiłowania do tego co się robi… Tak więc znów "unoszenie się", wzruszenia i jakaś łza jedna… albo dwie."
tekst: Z. Marek Piechocki fot. Piotr Merda
17-12-2007
/ sprawozdania z tego miesiąca
|