Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Spotkanie z Jarosławem Kretem
Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem - dziennikarzem, podróżnikiem, prezenterem pogody, autorem książek
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Z. Herberta
Gorzów, 29 września 2015

Spotkanie zrealizowano w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

Ten daleki i nieznany świat pociąga wielu, dlatego na tym spotkaniu największa sala WiMBP zapełniła się po brzegi. Ja też lubię podróże i chciałam choć na ekranie "pobyć" gdzieś tam... daleko w jakimś egzotycznym kraju...
Przedstawiając Gościa, pani Mariola Merxmuller-Jakubik powiedziała m. in.: "Z ogromną przyjemnością przedstawiam państwu p. Jarosława Kreta... Pretekstem do dzisiejszego spotkania są książki, które pisze". Pan Jarosław jest także fotografikiem. Jego fotografie znajdują się np. w "National Geographic". Jednak podczas tego spotkania nie był zbyt hojny w pokazywaniu nam miejsc ze swoich wojaży. Dowiedzieliśmy się za to dość dużo o jego nauce w liceum, o przygodzie z nauką łaciny. Potem o perypetiach w dostaniu się na studia... O castingach na prezentera telewizyjnego i pogody. O "ciężkiej orce" w pracy w TV. Dowiedzieliśmy się, skąd wzięła się europejska marynarka, albo znane nam smakołyki pn. gołąbki. Przebrał się w narodowy strój indyjski (cienki, luźny jedwabny płaszcz, noszony na jedwabną koszulę). Ten moment z "ciuchami" był bardzo wzruszający. Tego jeszcze nie było!

Dowiedzieliśmy się też, dlaczego od słońca najlepiej się zakryć od stóp do głów. Że dlatego np. Arabowie czy Hindusi noszą te wszystkie chusty i długie koszule... Zademonstrował też nakrycia głowy i twarzy muzułmańskich kobiet (tzw. nikab). Ten "wstęp" trwał ponad dwie godziny i cały czas sam siebie za to ganił... ale dalej opowiadał o tym, np. kto do Europy sprowadził kawę, albo skąd się wziął nasz bigos... W międzyczasie, ci mniej cierpliwi chyłkiem wymykali się z sali. Ja też nieco się niepokoiłam, czy w ogóle zobaczymy jakiś inny świat? I dopiero pod koniec, w trzeciej godzinie spotkania pokazał nam krótki film z najpiękniejszej wyspy świata, Mauritiusa (jak powiedział, była to także jego podróż życia w 50. rocznicę urodzin, zafundowana przez przyjaciół). Potem zademonstrował nieco zdjęć z Madagaskaru (ostatniego żywego laboratorium na świecie). Żyjące tam zwierzęta i roślinność są unikalne i znajdują się jeszcze jedynie na tej wyspie. W międzyczasie pokazał nam muzułmańskie haftowane czapeczki... Byliśmy także świadkami prognozy pogody na najbliższe dni... I stwierdził, że bardzo mu się podoba nasza Książnica.

Potem otoczył go wianuszek czytelników z zakupionymi książkami, cierpliwie czekających na autograf. Ja też taki mam, w książce "Planeta według Kreta" (którą dostałam pod choinkę od przyjaciół Krysi i Irka), ale zdobyłam go jeszcze przed spotkaniem, więc teraz kolejka mnie ominęła... Było to spotkanie ogromnie sympatyczne, na pewno niekonwencjonalne, jedyne w swoim rodzaju. Może gdyby tylko było więcej tej nieznanej egzotyki... Ale może to następnym razem...


Jarosław Kret (1963), z wykształcenia egiptolog. Pracę rozpoczął jako prezenter i reporter w prywatnej TV. Był też dziennikarzem, reporterem i prezenterem w Teleexpresie. Przez kilka lat prowadził swoje autorskie programy telewizyjne, np. Klub Podróżników. Od 2002 roku przedstawia prognozę pogody w TVP. W TVP Info prowadził autorski program "Planeta według Kreta". Jest autorem licznych reportaży i filmów dokumentalnych. W styczniu 2012 otrzymał Telekamerę w kategorii "Prezenter pogody". Brał też udział w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie". Napisał kilka książek, m. in. o Ziemi Świętej, o Madagaskarze, Indiach, Egipcie i wiele innych.

W "Planecie według Kreta" napisał: "Kocham podróże. Wszędzie spotykam fantastycznych ludzi, z niektórymi przyjaźnię się od lat. Czasem to misjonarz, czy lokalny sprzedawca pamiątek, hotelarz lub archeolog, a nawet szaman. Lubię ludzi, rozmawiam z nimi, poznaję ich zwyczaje, wierzenia i codzienne życie. Ciągle smakuję świat. Są w nim magia, inspiracja, niesamowite emocje...". To spotkanie też było magiczne.

Ewa Rutkowska
Fot. Marzena Maćkała

29-09-2015



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl