Wykład Stanisława Sinkowskiego 70 lat Muzeum Lubuskiego Wykład pt. "Santok prawobrzeżny. Wstępne wyniki prac archeologicznych prowadzonych w 2014 i 2015 roku" z cyklu Gorzowskie Konwersatoria Muzealne. Prawdy i mity historyczne Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta, Zespół Willowo-Ogrodowy Gorzów, 13 maja 2015 r.
Wykład i moderacja: kierownik Działu Archeologii Muzeum, p. Stanisław Sinkowski.
Santok to wieś gminna o charakterystycznym układzie typowej ulicówki. Korzeniami sięga VIII wieku. Prawobrzeżny Santok, to jedno wielkie stanowisko archeologiczne. Skala i zakres prac, to okazja do poznania osadnictwa na tym terenie. W latach 2014 i 2015, przy okazji prowadzonej budowy kanalizacji w Santoku przez Przedsiębiorstwo Wodno-Kanalizacyjne, p. Stanisław Sinkowski z Muzeum gorzowskiego prowadził badania archeologiczne prawobrzeżnego Santoka. Prowadzone one były i są wzdłuż ulicy i wykonano je już na długości około 5700 m. Szerokość wykopów, tempo prowadzonych prac przez wykonawców kanalizacji i szalowanie wykopów stalowymi konstrukcjami powodowały niemałą trudność w prowadzeniu badań, ale prowadzono je dość intensywnie.
Odnaleziono kilkanaście tysięcy różnych szczątków. Przeważa ceramika, ale są też szczątki zwierzęce i ptasie, próbki przyrodniczo-kulturowe, nasiona zbóż i innych roślin. Znaleziono 250 obiektów archeologicznych. Liczne pochówki szkieletowe. 100 przedmiotów metalowych (fragmenty żelaza i monety). Odkryto obiekt bardzo dokładnie określający to, do czego służył. Była to wędzarnia ryb. Znaleziono też grot i zgrzebło rogowe, igłę kościaną. Emocje budziły unikatowe znaleziska: skorupy naczyń kultury łużyckiej z elementami inkrustacji (czarne naczynia z metalicznym połyskiem i białą inkrustacją). Takie naczynia znaleziono też w Wielkopolsce i na Kujawach. Odkryto też piec do wypalania wapna, prawdopodobnie z okresu wpływów rzymskich. Także 100 obiektów gospodarczych i pojedyncze obiekty mieszkalne. Znaleziono pochówek wczesnośredniowieczny, złożony w jamie gospodarczej. Złożony w pozycji embrionalnej. Zakłada się, że to obiekt z przedziału X-XII wieku. Dlaczego w takiej pozycji i dlaczego tu? Być może powiedzą o tym dalsze badania obiektu.
Inne ciekawe obiekty, to fragmenty całych garnków, osełka z otworem do zawieszenia, prawdopodobnie przy pasie. Szydło kościane, nóż żelazny, przęślik i grzebień kościany. Natknięto się też na fragmenty naczyń szklanych. Odkryto bardzo dużo pochówków. Wstępnie można powiedzieć, że odbywały się one między X-XIII wiekiem. I bardzo dużą część cmentarzyska. Cmentarz był wykorzystywany długo, gdyż szkielety występują w układzie warstwowym. Ułożenie zmarłych na kierunku wschód-zachód, potwierdza, że była to nekropolia wczesnośredniowieczna. Zmarłych składano w trumnach, albo w całunach. Znaleziono też przy niektórych pochówkach różne przedmioty (kabłączki skroniowe, bransoletkę, fragment ostrogi, grot oszczepu, pierścionek). Odkryto też brukowane ulice.
Badania prowadzono przy dużym zainteresowaniu mieszkańców i medialnym. Wyniki te mają charakter wstępny, podkreślał to często moderator. Pierwszy etap w terenie. Potem etap badania, opracowania i konserwacji. Odnaleziono bardzo dużo zabytków. Jest to podstawa do studiów nad powstaniem i funkcjonowaniem Santoka. Wynik: "Spotkała nas klęska urodzajów pod względem ilości i jakości...". Wykład cieszył się ogromnym zainteresowaniem i był ilustrowany zdjęciami z wykopalisk. Spotkanie zakończyło się bardzo dowcipnie… Obrazem Edwarda Dwurnika z 1975 roku pt. "Klęska urodzaju". Na koniec dyrektor Muzeum p. Wojciech Popek zaprosił na kolejne spotkanie, 10 czerwca, i w najbliższą sobotę na Noc Muzeów.
Ewa Rutkowska
13-05-2015
/ sprawozdania z tego miesiąca
|