Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Wielkopolski

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Krzysztof Wielicki na Multikulti w Gorzowie
Slajdowisko Multikulti
Spotkanie z himalaistą Krzysztofem Wielickim oraz promocja książki pt. "Mój wybór"
Filharmonia Gorzowska, 13 kwietnia 2015


Zawsze są to interesujące spotkania. Ale tym razem było to spotkanie na... Najwyższym Szczycie. Gościem był wielki polski himalaista p. Krzysztof Wielicki i na spotkanie z nim stawił się prawie "cały Gorzów". Musiało więc odbyć się w dużej sali koncertowej Filharmonii Gorzowskiej, wypełnionej niemal w całości. Dwie panie, p. Agnieszka Doberschuetz i p. Marta Wrzask, które tym wszystkim zawiadują, nie kryły wzruszenia przedstawiając nam p. Krzysztofa. A p. Krzysztof Wielicki tak rozpoczął: "W górach spędziłem 7 lub 8 lat. Najważniejszym elementem na tych wyprawach są zawsze ludzie. Bo takie wspinanie to ani logiczne ani uzasadnione wytłumaczenie, dlaczego?... Na wszystkich wyprawach zawsze jest tak, że wszyscy za jednego i jeden za wszystkich. Każdy człowiek popełnia błędy, ale tu nie można stracić czujności...".

To, o czym mówił, pokazał nam na ekranie. Zobaczyliśmy chyba wszystkie najważniejsze jego wejścia, te solo i te wspólnie z innymi wielkimi wspinaczami, m. in. Wandą Rutkiewicz, Jerzym Kukuczką (został na Lhotse w 1991 roku), Maciejem Berbeką (z którym 25 lat później "rozliczyła" się góra), Andrzejem Zawadą, Leszkiem Cichym, Reinholdem Messnerem i z wieloma innymi. "Oni pisali historię polskiej wspinaczki wysokogórskiej. Budowali pozycję polskiego alpinizmu w świecie."
Aby wyjechać na taką wspinaczkę, trzeba dobrze się zaopatrzyć w odzież, namioty, sprzęt i wyżywienie. Otrzymać stosowne i potrzebne zezwolenia. W latach 80-tych p. Krzysztof  realizował 2 - 3 wyprawy w roku. Taką "złotą dekadą" były lata 70-te do 90-tych. Pokazał nam trudy wspinania, obozy i rozgrywające się tragedie, np. pogrzeb kolegi gdzieś w szczelinie... Opowiadał z humorem i dowcipnie, a my siedzieliśmy cicho, chłonąc jego słowa.

Mówił o swojej pierwszej zimowej i samotnej Sylwestrowej wyprawie na Lhotse (8.511 m n.p.m.), o wyprawie na Kangczendzongę (8.586), na Mount Everest (8.848). O solowej wyprawie w ciągu 16 godzin na Broad Peak (8.048). Było to pierwsze wejście na świecie, na szczyt w ciągu jednej doby. On wyznaczył nową drogę podczas samotnej wyprawy na Shisha Pangme (8.021) oraz Dhaulagiri (8.156). Samotnie zdobył szczyt Gasherburnn II (8.035). Świadkami samotnego wejścia na Nanga Parbat (8.125), jedną z największych ścian Ziemi, byli jedynie pakistańscy pasterze, obserwujący go z oddalonych łąk. Brał udział w czterech próbach wejścia na K2 (8.611). Dopiero w ostatniej, letniej próbie wejścia w 1996 roku, ta jego wytrwałość została nagrodzona. Krzysztof Wielicki jest piątym człowiekiem na świecie, który zdobył Koronę Himalajów.

P. Krzysztof otrzymał prestiżowe odznaczenie Lowell Thomas Award. Jest członkiem i współzałożycielem Jurajskiego Klubu Wysokościowego. Jest członkiem The Explores Club. Prowadzi firmę zajmującą się produkcją odzieży górskiej. W roku 1996 otrzymał tytuł Giganta przyznawanego przez poznański oddział "Gazety Wyborczej". Na koniec naszego spotkania dostał laurkę od małego Dominika i torbę krówek od organizatorek... Potem ustawiła się dość długa kolejka do jego książki pt. "Mój wybór".
Spotkanie jak zwykle wspomagają: Oddział Zakładowy PTTK "Stilon", Urząd Miasta i Filharmonia Gorzowska.
 
Ewa Rutkowska
Fot. Aneta Długołęcka

13-04-2015



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2026. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl