|
Logowanie
|
 |
| Relacje |
 |
Jan Korcz znany i nieznany 70 lat Muzeum Lubuskiego Otwarcie wystawy malarstwa pt. "Korcz znany i nieznany" ze zbiorów Muzeum i prywatnych Gorzów, Muzeum im. J. Dekerta - Oddział Spichlerz, 13 lutego 2015
Podczas wernisażu dyrektor Muzeum p. Wojciech Popek powiedział m. in.: "Dzisiaj zobaczymy coś, co wydaje się że znamy... ale tak nie jest do końca...". Na wystawie znajdują się prace ze zbiorów Muzeum oraz od osób prywatnych. Jest to odzew na ogłoszoną w 2014 roku, przez Muzeum akcję umożliwiającą zinwentaryzowanie prac tego Artysty. Wystawa jest jedyna i znajduje się tu ponad 150 obrazów. Do tej pory wiele z dzieł, znajdujących się teraz tutaj było zupełnie nieznanych. Bo bardzo dużo obrazów znajduje się w rękach prywatnych. On malował dla przyjaciół. Ogłoszona akcja pomogła w wydobyciu na światło dzienne właśnie te zupełnie nieznane prace.
Na wystawie był tłum, była też bratanica Artysty ze swoją rodziną, która przybliżyła nieco sylwetkę p. Jana, mówiąc trochę o jego prywatności. Obaj bracia byli bardzo energicznymi panami. Często między nim "iskrzyło". Pan Jan brata odwiedzał wtedy, gdy dopadał go "dołek". Według bratanicy, jego prace powstawały często, gdy był w takim właśnie stanie ducha. Powiedziała też, że czasami mówił: "Gorzów to podłe miasto, muszę się stąd wyprowadzić". Ale mieszkał tu od 1947 roku i tu tworzył.
Kuratorem wystawy jest p. Bartosz Nowak. Jest on także współtwórcą towarzyszącego wystawie albumu pod tym samym tytułem. W tekście p. Bartka czytamy: "Akcja dokumentowania obrazów Jana Korcza, będących w posiadaniu prywatnych osób, pozwoliła bliżej przyjrzeć się twórczości malarza, pokazała wręcz jego nowe oblicze - głównie za sprawą kilku obrazów, które są wyjątkowe w swojej treści, formie, a nawet formacie... Obrazy Jana Korcza trudno uporządkować chronologicznie, ponieważ na przestrzeni wielu lat posługiwał się różnymi poetykami. Eksperymentował z kolorem i strukturą w obrazie, oddalając się od swych kolorystycznych korzeni...".
A na otwarciu wystawy powiedział m. in., że Jan Korcz pracował nad różnymi tematami równocześnie. Jest tu Korcz, jako eksperymentator, pejzażysta (cykle, które powtarzał), kwiaty (obrazy zajmujące osobne pomieszczenie). Istnieje też bardzo dużo opinii o tym Artyście i bardzo dużo "znawców" jego twórczości. Czasem pada sformułowanie "O, typowy Korcz", ale za każdym razem wskazuje na inny obraz... Ta wystawa jest najpełniejszą ekspozycją dorobku Jana Korcza. Znajduje się na II piętrze Spichlerza.
Pan dyrektor W. Popek dodał jeszcze, że Jan Korcz był wykształconym nauczycielem. Jest to postać wielowątkowa i barwna. Zostawił po sobie nie tylko obrazy, ale bardzo wielu jego byłych uczniów. Jednym z nich jest malarz Juliusz Piechocki, któremu p. Jan Korcz "swoiście matkował", a najstarszym uczniem Artysty jest p. Grzegorz Romanczenko. Obaj panowie zabrali głos.
Jak już wspomniałam, wystawie towarzyszy piękna publikacja pt. "Jan Korcz znany i nieznany". Wszyscy, którzy udostępnili obrazy na wystawę i nie tylko oni, otrzymali na pamiątkę ten piękny album, zawierający dość dużo reprodukcji prac Artysty. Pan Andrzej Haegenbarth tak kończy swoją wypowiedź w tej publikacji: "Twórczość Korcza eksponowana w Spichlerzu sprawi satysfakcję zarówno znawcom obeznanym z polską wersją koloryzmu, jak i zwykłym miłośnikom dobrego, tradycyjnego malarstwa, a wśród nich mieszkańcom Gorzowa, którzy oprócz wrażeń czysto estetycznych z pewnością rozpoznają w obrazach wiele znanych sobie miejsc".
Wystawę trzeba zobaczyć.
Jan Korcz (1905-1984) - artysta malarz, pejzażysta, pedagog. Jeden z najsłynniejszych gorzowskich artystów. Po maturze studiował w Szkole Malarstwa i Rysunku im. Konrada Krzyżanowskiego w Warszawie, Państwowym Instytucie Robót Ręcznych oraz w prywatnej Szkole Sztuk Pięknych im. Wojciecha Gersona. Do Gorzowa przyjechał w 1947 r. Pracował jako nauczyciel rysunku. Był pionierem środowiska artystycznego w mieście. Prowadził tu nieformalną Akademię Pana Jana. Był członkiem ZPAP. Brał udział w licznych wystawach i plenerach. Otrzymał też kilka nagród.
Pochowany w Zaułku Poetów na cmentarzu komunalnym. Na rynku Starego Miasta znajduje się jego tablica pamiątkowa w Alei Gwiazd, a na skwerze przy ul. Łokietka znajduje się jego pomnik. (Tekst zaczerpnięty z Encyklopedii multimedialnej Gorzowa)
Ewa Rutkowska Fot. Teresa Erdmann
13-02-2015
/ sprawozdania z tego miesiąca
|
| |
Komentarze
brak komentarzy
zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..
|
|
 |
Kalendarz imprez
|