Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

23. Finał WOŚP
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Gorzów,
NoVa Park 11 stycznia 2015

23. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gorzowie odbył się w dwóch lokalizacjach - przy Kupcu Gorzowskim i przed galerią NoVa Park. W tym roku Orkiestra grała dla podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych oraz dla godnej opieki medycznej seniorów. Wiem, że na scenie przy NoVa Park i wewnątrz galerii zaplanowano szereg imprez oraz pokazów ratownictwa medycznego czy straży pożarnej. Koncertowały też różne grupy i zespoły. Jak tu przyszłam, występowała Gorzowska Orkiestra Dęta pod batutą p. Bolesława Malickiego. Dzień był bardzo zimny, wiał silny wiatr i od czasu do czasu padał deszcz. Nie była to więc sprzyjająca aura ani dla artystów ani dla widzów. I tych ostatnich przed sceną było niestety niezbyt dużo.

Trochę się to polepszyło, gdy zamontował się punkowo-rockowy zespół SB. A ja współczułam muzykom (bo nie da się grać na gitarze, a wcześniej np. na klarnecie w rękawiczkach...). Mam tylko nadzieję, że nie było aż tak źle, bo obok była ciepła Galeria... I tu w Galerii przy tzw. małej scenie, a także nad nią było aż ciasno od widzów. Tu także prezentowały się różnego rodzaju zespoły artystyczne. Po godz. 16.00 tańce i "akrobacje" wykonywały dzieci z zespołu Mirage. Były też licytacje i tańczyła Aluzja. A niedaleko, na siłowni zmagali się dorośli i dzieci z własnymi słabościami... Było też stanowisko młodej "Stali". Ja tu też od czasu do czasu rozgrzewałam się na kolejne propozycje koncertowe na zewnątrz.

Po orkiestrze dętej zagrał zespół SB. Rozpoczął mocnym uderzeniem i piosenką pt. "Szary pył", dedykując ją kibicom żużla. Potem był utwór pt. "Chłopaku" i kolejny, "Amazonka" - o motorach i fajnych klimatach... "Moja maszyna za tobą gna, gdzie jedziesz ty, tam pojadę ja...". A na koniec utwór "Zabierz mnie". Podziwiałam chłopaków. Może muzyka ich rozgrzewała, że nie odczuwali tego zimna aż tak? Bo ja w międzyczasie kolejny raz rozgrzewałam się w Galerii. Wróciłam właśnie na ich ostatnią piosenkę. A po nich odbyła się pierwsza licytacja. Na scenę zaproszono p. Prezydenta Miasta, p. Dyrektor MCK i p. Dyrektor Centrum Handlowego Nova Park. Ze swoimi gadżetami (fotogramy drużyny żużlowców, mistrzów Polski) pojawili się (chyba) fani żużla.

Na początek licytowano płytę z autografem Anny Wyszkoni, którą wystawiła p. Dyrektor NoVa Park. "Poszła" za 55 zł (cena wyjściowa 40 zł). Pogrzanie się w ciepełku i spotkanie z zespołem Red Lips, ze względu na brak zainteresowania na razie przesunięto na trochę później. I kolejny gadżet. Bombka z czarnym kotem namalowanym przez p. Prezydenta Miasta, przy cenie wywoławczej 5 zł, "poszła" za 70 zł. I kolejny "fant" od p. Prezydenta. Torba uszyta z jego banerów przedwyborczych z koszyczkiem ze smakołykami (smalec, sok malinowy, wędlina, grzyby suszone, sernik itd...). Cena wywoławcza 100 zł. Została podbita do 600 zł.

I kolejny "fant", voucher na przejażdżkę (nawet 20 osób) Autosanem po mieście, kierowanym przez p. Prezydenta Miasta w dowolnym terminie z ceną wywoławczą 100 zł, został wylicytowany przez grupę młodych sportowców z "Admiry" na kwotę 2.700 zł. Nabywcy vouchera pozwolili się na scenie sfotografować...
A ja, jako że dość długo stałam przed tą sceną, więc ponownie musiałam "zbierać siły" w ciepełku. I znów coś "przegapiłam". Gdy wróciłam, na scenę wpadły jak strzała tancerki z Dance Mix i wykonały bardzo dynamiczny układ taneczny. Po chwili inna grupa (chyba też z Dance Mix w czarnych strojach z kapturami i w białych maskach, także bardzo rytmicznie, interesująco i dynamicznie. Obydwa pokazy były profesjonalne. Widać rękę mistrza...

Tyle obejrzałam na miejscu. A Światełko do nieba oglądałam ze swojego... balkonu. Wcześniej, wracając z koncertu Małych Gorzowiaków wszędzie widać było grupy młodych ludzi z puszkami, w obstawie nieco starszych kolegów w mundurach moro.
Dzisiaj przeczytałam w "Gazecie Lubuskiej", że w naszym województwie zebrano ponad 1 milion zł. Ale to nie jest ostateczna suma. Liczenie trwa nadal.

Ewa Rutkowska
Fot. Michał Kapuściński

11-01-2015



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl