Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Wielkopolski

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Zakończenie sezonu w Amfiteatrze
Zakończenie sezonu artystycznego w Amfiteatrze
Organizator: Miejskie Centrum Kultury
Gorzów, 27 września 2014


Koncert kultowego zespołu Kombii i Dawida Kwiatkowskiego, młodej gwiazdy pochodzącej z Gorzowa. Koncert zaplanowano na godzinę 18.30. Ale jeszcze o tej porze wolniutko przesuwały się dwie ogromne kolejki widzów przed wejściami na widownię. Koncert rozpoczął się z dużym opóźnieniem, a aura nie była tego wieczoru zbyt łaskawa. Było coraz zimniej. I choć na scenie szalał w podkoszulce młody artysta Dawid Kwiatkowski i w podskokach śpiewał przy aplauzie stojących gęsto przy scenie i dalej na widowni fanek, które piszczały, krzyczały i wspólnie z nim śpiewały, wszystko przy mega decybelach... (no cóż, na całym świecie tak jest), to cieplej się od tego nie robiło... Ale na wszystko jest jakaś rada. Amfiteatralna widownia (oczywiście część) dobrze sobie radziła. Młoda publiczność tańczyła, śpiewała, biegała, prawie z szaleństwem w oczach.... 

A Dawid opowiadał o sobie, pozdrawiał znajomych ze szkoły (ma 18 lat), babcię, dziadka, rodziców i obecnego na widowni brata Michała (chyba specjalnie przyjechał na ten koncert z Francji). I czasem zaśpiewał coś, co było zrozumiałe i dla innych, nie tylko dla fanów. Np. piosenkę dla mamy "Rozpędzić się czasem warto...". I inna piosenka, "Jak słońce pieści wiatr...", czy "Odlot". I cały czas i na scenie i przed sceną całkowity odlot i amok. I na zakończenie piosenka ze słowami: "W oczach nam się kręci świat..., to nadaje życiu sens...". A razem z Michałem zaśpiewali piosenkę z tekstem: "Nie ma słów, które zniszczą cię we mnie. Zostawię cię w sercu na zawsze. Zostań już...".
I na bis piosenka z najnowszej płyty Dawida, która ukaże się w listopadzie, ze słowami: "Wiem że... z tobą najłatwiejsze jest...".

I p. Sylwia Beech poinformowała fanki, że Dawid za 10 minut będzie rozdawał autografy, gdzieś przy kasie. I tłum oblegający do tej pory scenę z krzykiem i piskiem rzucił się do wyjścia... A teraz potrzebna była (dość długa niestety) przerwa techniczna (a ziąb robił się coraz większy). Zbliżała się już godzina 20.00, gdy na scenę wkroczyli ONI. Pani powiedziała: "To zaszczyt... Kombii!". I usłyszeliśmy ten charakterystyczny głos Grzegorza Skawińskiego, gdy zaśpiewał np.: "Będę zawsze tu gdzie jesteś ty. Przeminął czas, czy wybaczysz mi?...". I potem powiedział: "Przyjechaliśmy do was z Trójmiasta. W nowym składzie jesteśmy tu po raz pierwszy, a w Gorzowie już byliśmy...". I zaśpiewał kolejną piosenkę, też głośno, że hej, ale chociaż można było zrozumieć słowa piosenek. Tylko (chyba) z każą chwilą "podkręcali" na coraz głośniej. A może ja nieco "ogłuchłam" od tego wtłaczania we mnie/nas muzyki? Piosenki tego zespołu są pełne jakiejś tęsknoty za czymś co umyka? Teraz też piosenka o kimś, kto odszedł? "Myślę o tobie": "...Nie ma dni bym nie myślał o tobie...". I po chwili piosenka z najnowszego singla (premiera w Gorzowie), autorstwa gitarzysty basowego Waldemara Tkaczyka, "Za sobą". I kolejna, "Proszę wróć" ze słowami: "wszystko to jak wiesz możesz mieć... tylko wróć...". Albo "Rodzisz się to znak, kocha cię ten świat... Każde pokolenie ma własny czas...". I inna: "Gdybym prosto w oczy szczęście spytać mógł... Gdzie to szczęście jest?...".

I był moment bardzo uroczysty. Mariusz z obsługi technicznej zespołu obchodzi 20-lecie pracy z zespołem Kombii. Odśpiewaliśmy "Sto lat" i na scenę wjechał tort ze świeczkami. Otrzymał też od zespołu "złotą płytę". I teraz były solówki na poszczególnych instrumentach. Rozpoczął Wojtek Horny na klawiszach, potem solo na gitarze basowej Waldemar Tkaczyk i solo na perkusji Adam Tkaczyk (syn basisty). Po tych popisach "na nerwy". Grzegorz Skawiński zaśpiewał piosenkę dla dziewczyn: "Nasze randez-vous": "...To było, jak niezwykły sen... Ten ostatni raz, mocno przytul mnie...". I na bis "Słodkiego, miłego życia... jest tyle dróg do zdobycia...". Był to długi wieczór i... bardzo zimny z piosenkami dwóch różnych artystów i zespołów.


Kombii - polski zespół muzyczny, założony w 1976 roku przez Sławomira Łosowskiego (teraz go nie ma w zespole), Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka, na bazie zespołu Akcenty. Na początku powstania, zespół Kombii grał pop rock. A od 83 roku nagrywał utwory elektroniczne spod znaku synth pop. Najpopularniejsze piosenki zespołu, to "Słodkiego miłego życia", "Nasze randez-vous", "Black and White", "Kochać cię - za późno", "Przytul mnie", "Nietykalni" czy "Za ciosem cios" i "Królowie życia". Kombii to ikona polskiej piosenki.

Dawid Kwiatkowski (rocznik 1986) - gorzowianin. W październiku 2013 roku został nagrodzony dwiema statuetkami w kategorii "Modny Debiut ESKA. pl" oraz "Odkrycie roku" podczas gali Glam Awards' 2013. Już w listopadzie tego samego roku ukazał się jego debiutancki album pt. "9893". W maju br. ukazał się jego drugi album, zatytułowany "9893 Akustycznie". W marcu br. wziął udział w programie "Taniec z gwiazdami" (zajęli wtedy III miejsce). Zaczynał we własnym pokoju... Teraz pracuje w jednym z najnowocześniejszych studiów nagraniowych w Polsce, pod okiem cenionego producenta muzycznego Pawła Gawlika.

Michał Kwiatkowski (gorzowianin, starszy brat Dawida) - polski artysta. Ma 30 lat. Dość wcześnie zaczął interesować się muzyką i śpiewaniem. Brał udział w wielu imprezach szkolnych, lokalnych i wojewódzkich. Często występował w imprezach organizowanych przeze mnie w WDK, gdzie pracowałam. Krótko po maturze wyjechał do Francji i tam podjął studia na Sorbonie i zaczął odnosić dość znaczące sukcesy jako piosenkarz. W Polsce został zaproszony do udziału w "Szansie na sukces", zajął wtedy II miejsce i został zaproszony do Finału. We Francji chodził na castingi. W 2003 roku wziął udział w festiwalu piosenki francuskiej w chorwackim Splicie i zajął wtedy III miejsce. Najważniejszy dla niego jednak był udział we francuskim programie "Star Academy". Zajął wtedy II miejsce (do zwycięstwa zabrakło mu 1% głosów). Wtedy zwyciężczyni podzieliła się z nim nagrodą. Po tym programie wyruszył na tournee z uczestnikami show. W 2004 roku został zaproszony na Festiwal w Sopocie. Brał też udział w programie "Taniec z gwiazdami". Nagrał już kilka płyt.

Ewa Rutkowska
Fot. Daniel Adamski

27-09-2014



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2026. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl