|
Logowanie
|
 |
| Relacje |
 |
Czytam na Chrobrego "Ratujmy Chrobrego"... "Ruszam się na Chrobrego"... Takie informacje można zobaczyć w różnych miejscach, nie tylko na ul. Chrobrego. Dwie dziewczyny, Ola i Marta, w pewnym sensie "dyrygują" całym przedsięwzięciem. Bo to one tę machinę puściły w ruch...
Wtorek (12 sierpnia), to dzień pod hasłem "Czytam na Chrobrego". A więc: Kiermasz taniej książki w księgarni "Daniel" - "Pokaż co czytasz". Wymiana książek w antykwariacie naprzeciwko księgarni "Daniel" - "Wietrzenie biblioteczek". Czytanie dzieciom przez znanych i nieznanych w księgarni "Daniel" - "Dawno, dawno temu...". Organizator: Inicjatywa "Kupuję na Chrobrego"
Przed księgarnią "Daniel" na stojaku i stoliku leżały książki. Można było je kupić za niewielkie sumy. Według p. Daniela kiermasz taniej książki odwiedziło chyba ponad trzy razy tyle osób, co zwyczajnie zachodzi do księgarni. Taki stojący stragan był już zachętą do zatrzymania się. Ludzie potrzebują jakiegoś bodźca, odmiany, czegoś nowego. Szczególnie teraz, gdy znikają z ulic np. sklepy istniejące "z dziada pradziada". A ul. Chrobrego jest takim przykrym przykładem wymierania i opuszczenia.
Na kiermasz przychodzili ludzie przypadkowi tylko popatrzeć, albo posłuchać jak czytają inni. Ale też tacy, którzy przyszli coś kupić lub poczytać na głos. Dużo było kupujących okazyjnie wymarzoną książkę, której zakup do tej pory był odkładany "na lepsze czasy". Tu np. "Harrego Pottera" można było kupić za 9,90, a nie za 25 zł. Było w czym wybierać. Na stoliku leżały kryminały, książki obyczajowe i bajki (najwięcej) i najwięcej ich poszło, a były to różne bajki i komiksy po 3 zł. Np. "Świnka Peppa. Chrum... Chrum...", "Marta mówi", "Troskliwe misie", "Rycerz Mike", "Poszukiwacze skarbów", "Domek dla wilków". A dla dorosłych np. Michaela Crichtona - "Następny" za 5 zł. Czy Marc Levy - "Dzieci wolności" za 10 zł. Ceny były bardzo zróżnicowane - 2, 4, 6, 10, do 15 zł.
Odwiedziłam też "Antykwariat w Podwórzu" (Skup - sprzedaż. Książki - podręczniki - czasopisma) istniejący naprzeciw księgarni. Pani Ania jest zachwycona dwiema dziewczynami, które zamiast odpoczywać gdzieś "pod gruszą" zaangażowały się, jak powiedziała, w to "aby mi pomóc", jest zadowolona z tego, że one jej antykwariat w to "wkręciły". Od dawna nie było tu tylu klientów. Większość kupowała. Bo tu książka kosztowała od 1 do 5 zł. Czasem były to tytuły zapomniane gdzieś na wysokiej półce... Choć istnieją tu (ul. Chrobrego 26) 5 lat, to czasem miała wrażenie, że niewiele osób zna ten adres. Więc się cieszy i chce w tej akcji być.
We wtorek, aby zachęcić ludzi do wejścia do sklepu, wystawiono na chodnik stolik z książkami. Niestety znalazł się niezadowolony z takiej sytuacji mieszkaniec tej ulicy i zawiadomił Straż Miejską o utrudnieniu, które powoduje ten stolik. Straż przyjechała i zainterweniowała po myśli zgłaszającego (niestety)... Jest to pan w "ustawicznym" konflikcie. Pani Ania mówi, że "takiego" sąsiada można spotkać wszędzie... I trzeba z tym żyć. Ma też pomysł możliwy do zrealizowania - aby miasto dało wszystkim handlowcom, którzy tu jeszcze zostali, swego rodzaju bonus w postaci 0,5 metra chodnika na wystawienie swojego towaru przed sklep.
Ja myślę, że trzeba zrobić wszystko, aby pracujący tam ludzie, w różnych branżach, nie czuli się gorsi. Realizacja takiego pomysłu "nic nie kosztuje", więc może jest to możliwe?
Ewa Rutkowska Fot. Daniel Adamski
12-08-2014
/ sprawozdania z tego miesiąca
|
| |
Komentarze
brak komentarzy
zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..
|
|
 |
Kalendarz imprez
|