Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

"Żółte kalendarze" na Scenie Letniej
Spektakl "Żółte kalendarze" w reż. Artura Barcisia
Teatr im. J. Osterwy - Scena Letnia, 29 czerwca 2014


To spektakl oparty na piosenkach Piotra Szczepanika. Rzecz dzieje się w kawiarni z barem. Jest też zespół muzyczny przygrywający do tańca. I różni bywalcy, w parach i samotni. Siedzą przy bufecie i przy stolikach. I opowiadają piosenkami historie o miłości, o rozstaniach, o różnych życiowych rozterkach.
Ale na początku jak zwykle serdecznie, znów licznie zgromadzoną publiczność powitał dyrektor, p. Jan Tomaszewicz. Przeprosił za to, że ze względów technicznych, początek będzie nieco inny.

Pomału rozsuwa się kurtyna... (trochę się zacina) na scenie sprzątaczka wyciera podłogę, być może przed tańcami... Coś "strzela"... Jest już pierwszy (tajemniczy) gość i wchodzą muzycy. Jest też nowy solista zespołu. Tym razem jest to Łukasz Reks, kiedyś gorzowianin, obecnie student Akademii Muzycznej (chyba) w Gdańsku. Przy stoliku siada Pani z Panem. Pojawia się też druga para, Dziewczyna z Marynarzem i nieśmiały, nieco wstawiony samotny chłopak oraz zdezorientowana samotna dziewczyna z kitkami. Przy stoliku Pan do Pani śpiewa "Przyszła do mnie nostalgia...". I pięknie brzmi saksofon. A inna para On i Ona śpiewają, "Do widzenia i dzień dobry...". I znów pojawia się tajemniczy nieznajomy w prochowcu (ktoś na widowni mówi Colombo). A Łukasz Reks śpiewa słynne "Tango za pół złotego...". Pary tańczą. Zagubiony chłopak dziwi się, że... dzień nie podobny do dnia... Czasem zagląda sprzątaczka oparta o mop. I dziewczyna do samotnego chłopaka śpiewa... "kiedy sen nie chce przyjść..." i wzajemnie uczą się tańca. Coś "zaiskrzyło". Od tego momentu są parą.

Do grającej szafy chłopak wrzucił grosik i wszyscy tańczą słynne kiedyś "twistigen". I nastąpiła metamorfoza, obydwa "brzydkie kaczątka" przeistaczają się w piękną parę w pięknych strojach... Ale marynarz chyba musi wyruszyć w rejs, więc jego dziewczyna śpiewa mu: "Posłuchaj jutro noc będzie długa... później tylko będzie pustka... Jutro bez ciebie to kraj mojego świata...". I saksofon stwarza romantyczny nastrój. A marynarz odpowiada: "Czy znasz morza brzeg, bez poszumu fal...". I słychać jak skargę piosenkę "Pójdę drogą gdzieś w daleki obcy świat..". I dalej: "Tak mało brakowało, by to co najpiękniejsze między nami się skończyło" ("Nigdy więcej"). I kolejna piosenka, którą śpiewa marynarz, "Na niebie już gwiazdy znikają...", a jego dziewczyna "ryczy". I jest wężyk po widowni i Łukasz - "Kochać, jak to łatwo powiedzieć...".

I tu (jakby powiedział Poniedzielski) jest "przedpuencie". Wchodzi sprzątaczka, nikogo nie ma, więc śpiewa do mikrofonu... "Dzień gaśnie w szarej mgle...". Wchodzą kolejno wszyscy i podziwiają śpiew "sprzątaczki". A ona zrzuca fartuch i przeobraża się w piękną diwę. Wszyscy zabiegają o autografy, o wspólne zdjęcie... I na koniec: "leci" piosenka "...wspomnienia to twój drugi świat, świat starych dat...". I były kwiaty i brawa... brawa...
A mnie było smutno, że Ania siedziała za kulisami prawie cały spektakl. Kto to wymyślił, aby dziewczyna, która umie śpiewać nie śpiewała właśnie...

Wystąpili: Anna Łaniewska , Adrianna Góralska, Beata Chorążykiewicz, Edyta Mielczarek, Karolina Miłkowska-Prorok, Marzena Wieczorek, Jan Mierzyński, Michał Anioł, Jarosław Książek, Krzysztof Tuchalski,, Artur Nełkowski i zespół muzyczny Giga Drum z solistą Łukaszem Reksem


W informatorze o programie Sceny Letniej jest dopisek, że w bieżącym roku Teatr realizuje zadanie pn. Zakup sprzętu akustycznego dla Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie Wlkp. dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To chyba dobrze się złożyło, bo coś się psuło, mimo wysiłków akustyka.

Ewa Rutkowska
Fot. Michał Kapuściński

29-06-2014



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl