|
Logowanie
|
 |
| Relacje |
 |
Historyczne gry dziecięce Otwarcie wystawy "Zabawy dziecięce w Brandenburgii", przygotowanej przez Freilichtmuseum Altranft (Niemcy) i Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wlkp., w Oficynie i na dziedzińcu Zespołu Willowo-Ogrodowego - 6 czerwca 2014 r.
Jeszcze nie ma 13.00, więc jest nas kilkanaście dorosłych osób. Przyglądam się więc wystawionym propozycjom zabaw, przedstawionych na ośmiu planszach. Stoją jedna za drugą, tak aby można w perspektywie zobaczyć od razu wszystkie. Na pierwszej propozycja z takim tytułem: "Puk, puk Gloria". Z informacją ile dzieci powinno uczestniczyć w zabawie. I wskazówka na czym zabawa polega - tak więc: "Dziewczynka kuca i przykrywa głowę chustą. Dzieci okrążają ją i trzymają się chusty. Dziewczynka zadaje pytanie i otrzymuje odpowiedź. Następnie uderza w chustę i wtedy stawianie pytań i odpowiedzi zaczyna się od nowa...". Jest też podane przykładowe pytanie: "Puk, puk Gloria, kto siedzi w tej wieży?". Odpowiadają wszystkie dzieci: "Królewna, której nie można zobaczyć". I dalsze pytanie: "Dlaczego?". Odpowiedź: "Ona siedzi otoczona murem. Mur chcemy zburzyć...". I chyba można tak się bawić, aż do wyczerpania pomysłów na pytania...
Kolejna plansza ma tytuł "Kot i mysz". Zabawa znana i nam z tekstem "Uciekaj myszko do dziury, niech cię nie złapie kot bury...". I kolejne: "Nie kręć się. Chusteczka krąży". Albo "Zabawa w piratów". Piąta plansza to zabawa pod nazwą "Poczta". Potem "Bieg za kartoflem", "Piłka w czapce" i "Tunel". A na początku stoi plansza, na której jest mały chłopiec z psem. Można sobie zrobić z nim fotkę (jest tu otwór na głowę). Krótko przed 13.00 dziedziniec zapełnia się. Najpierw przyjechali gimnazjaliści z klasy I ze Starego Kurowa. Po chwili pojawiły się maluszki z Przedszkola nr 7 "Bajkowy świat" w Gorzowie i kolejne maluchy z Niepublicznego Przedszkola "Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia". I nagle zrobiło się gwarno, dziedziniec Muzeum ożył....
Ale otwarcie wystawy "czas zacząć". Najpierw wita wszystkich i przemawia dyrektor Muzeum pan Wojciech Popek. Przedstawia nam też pana Matiasa z siostrami, którzy byli mieszkańcami tej wilii. Potem expose wygłasza gość z Niemiec... Maluszki się niecierpliwią, "uciekają" na trawę, trochę dalej... Gimnazjaliści już poszli do autobusu... Bo chyba organizatorzy przedobrzyli z tymi poważnymi przemówieniami. Gdy wystawa jest otwierana nieco po południu, a widownia to przedszkolacy... To może trzeba było to potraktować bardziej zabawowo... Pan dyrektor jeszcze informuje, że do dzieci "jedzie coś słodkiego" (była to wata cukrowa dla każdego) i proponuje dzieciom coś zaśpiewać... Dzieci z Przedszkola "Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia" bawią się w kółeczku przed Oficyną, a z Przedszkola nr 7 w cieniu na trawie. Potem kolejno zwiedzają wystawę w Oficynie, w której zgromadzono ponad 500 fotografii z dziecięcymi zabawami. Są tu też różne rekwizyty: jakieś pojazdy, klocki, kolorowe stoliki i taborety, zabawki. Jest też zrekonstruowany teatrzyk lalek.
Można było też wziąć na pamiątkę opracowany po polsku i niemiecku informator pt. "Historyczne gry dziecięce", w którym znajduje się szereg propozycji zabaw dla dzieci. We wstępie czytamy: "Niniejszy zeszyt powinien zarówno dla dzieci, jak i zainteresowanych dorosłych być instrukcją do gier i zabaw. Powinien wzbudzić Waszą ciekawość i zachęcić Was do odkrycia gier z przeszłości. Oczywiście dobra zabawa jest przy tym gwarantowana. Stąd nasze zaproszenie skierowane do Was: Chodźcie się bawić".
Wystawa czynna do 8 września 2014 r.
Ewa Rutkowska Fot. Piotr Merda
6-06-2014
/ sprawozdania z tego miesiąca
|
| |
Komentarze
brak komentarzy
zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..
|
|
 |
Kalendarz imprez
|