Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Recital Beaty Gramzy w Filharmonii
W niedzielę 10 lutego w sali kameralnej Filharmonii Gorzowskiej odbył się recital Beaty Gramzy "Liryka, liryka...".

W pierwszej części usłyszeliśmy dziesięć pieśni o miłości w kilku językach - oprócz polskiego hiszpańskim, francuskim i rosyjskim (dwie pieśni Rachmaninowa). Sopran pani Beaty brzmiał perfekcyjnie, trzeba też podkreślić doskonałe zrozumienie z akompaniatorką, Martą Ożelską-Kurzawą, prywatnie siostrą solistki.
Po przerwie zabrzmiały ulubione arie operowe. Szczególne zainteresowanie wzbudziła kołysanka "Summertime", gdzie jesteśmy przyzwyczajeni do różnych wykonań jazzowych. Tu była okazja usłyszeć ją tak, jak została napisana jako aria z opery "Porgy and Bess" Gershwina. Największą niespodzianką dla słuchaczy był końcowy bis - "Panis angelicus" Césara Francka. Zajmujący ostatnie rzędy chór Cantabile pod dyrekcją Jadwigi Kos wstał i zaśpiewał swoją partię kontrapunktu, w ten sposób koncert zakończył się stereo. Ponieważ pani Beata współpracowała z chórem już wcześniej, zarówno prowadząc warsztaty emisyjne, jak i biorąc udział w występach i nagraniach (choćby solo w moim "Psalmie Narodzenia" do tekstu Joanny Kulmowej nagrane na płytę i zaśpiewane na żywo w berlińskiej katedrze św. Jadwigi), zdarzyła się teraz okazja do rewanżu.

Jerzy P. Duda
Fot. Arkadiusz Sikorski



10-02-2013



/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl