Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Relacje

Wystawa Krystyny Puczyłowskiej
Krystyna Puczyłowska - z zawodu nauczycielka matematyki, z zamiłowania artystka. W Klubie „Jedynka” można oglądać wystawę jej prac, po raz pierwszy zaprezentowanych indywidualnie. Otwarcie odbyło się 12 października. Obrazy pochodzą głównie z plenerów malarskich.

Urodziła się na Rzeszowszczyźnie. Zamiłowania do malarstwa przejawiała już jako dziecko. Jej marzeniem była nauka w liceum plastycznym, a później studia w tym kierunku. Niestety nie miała ku temu możliwości. Została nauczycielką matematyki, a w głębi serca nadal pamiętała  o swojej pasji. Dopiero po przejściu na emeryturę mogła zacząć rozwijać się w tym kierunku. Uczestniczyła na zajęcia plastyczne na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, później dowiedziała się o warsztatach artystycznych w Grodzkim Domu Kultury. Właśnie tam odnalazła swoje miejsce i zaczęła malować.

Ogromnym wsparciem były dla niej koleżanki z grupy oraz Zbigniew Siwek - jej mistrz i autorytet. Wcześniej prezentowała swoje prace na wystawach zbiorowych w Gorzowie, Witnicy i Żarach. W Klubie „Jedynka” umieszczona jest jej pierwsza wystawa indywidualna. Malarstwo sprawia mi wielką radość, bo malując, wszystkie troski i zmartwienia odchodzą. Chciałabym też gorąco podziękować Władysławie Staryszak, bez której nie byłoby tej wystawy - mówiła Krystyna Puczyłowska.

Obrazy przedstawiają pejzaże, martwą naturę, oraz kwiaty - rzecz najbardziej kochaną przez autorkę. Jak powiedział Zbigniew Siwek, na obrazach można dostrzec jej przemianę i rozwój. Z każdą nową pracą jest coraz lepiej. Obrazy ukazują to, co otacza K. Puczyłowską, świat, w którym żyje. Są również odzwierciedleniem jej uczuć, stanu jej duszy. Całkiem inaczej ukazuje się radosny widok namalowany w jasnych barwach, tętniący radością i nadzieją, a inaczej ponury, smutny i tajemniczy krajobraz. Każdy obraz jest inny, stanowi odrębną część, która wymaga indywidualnego podejścia oraz  spokojnej i wnikliwej interpretacji. Czasem oglądając prace, wyobraźnia sama podpowiada, co działo się poza ramami obrazu, dokąd prowadziła namalowana droga, jak wyglądało kolejne drzewo.

                                                                                          (tekst: Monika Kazura)



13-10-2005
/ sprawozdania z tego miesiąca
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl