"Bidul" Marii Borcz Promocja nowo wydanego tomiku "Bidul" oraz spotkanie z autorką Marią Borcz to kolejne już wydarzenie z cyklu Spotkanie z poezją w Corto Caffe przy ulicy Kosynierów Gdyńskich 20G. Wieczór (23 stycznia) poprowadziła Beata Patrycja Klary.
Maria Borcz urodziła się w Wał-Rudzie, ale od 1950 r. mieszka w Gorzowie. Publikuje na łamach wielu czasopism oraz w antologiach. Pisze również teksty piosenek, które znalazły się w repertuarze chóru Nad Niemnem z Grodna. Wydała zbiory wierszy: "Tęczowa zabawa" (2007), "Najeżona oczywistość" (2009), "Gałązka jaśminu" (2010), a jej najświeższym tomikiem jest właśnie "Bidul" (2011).
Wiersze czytane podczas poniedziałkowego wieczoru wybrał Marek Piechocki. W tytułach zawierają one imiona dzieci, które, jak się okazuje, są wychowankami domu dziecka. Poezję z "Bidula" czytała aktorka gorzowskiego Teatru Adrianna Góralska przy akompaniamencie Łukasza Jakubowskiego.
.jpg)
Maria Borcz pisząc "Bidula" miała na myśli dwie osoby - chłopca z domu dziecka, którego zapraszała do siebie na święta, aby sprawić mu radość, oraz swoją najserdeczniejszą przyjaciółkę, która była wychowywana w sierocińcu. Niestety, ona już nie żyje. Poetka opowiadała ich historie. Właśnie te scenariusze natchnęły ją do tego, aby kolejny tomik poezji poświęcić wychowankom domu dziecka. Jej wiersze - niedopowiedziane, ale jasne, zrozumiałe - uwidaczniają uczucia i przeżycia tych młodych ludzi.
Damian usypia niepokój tabletkami przedłuża noc dzień terroryzuje go egzystencją szuka pracy
chłostany upływem czasu kolekcjonuje kompleksy
Autorka przyznaje, że część historii zawartych w nowym tomiku jest autentyczna, a część to fikcja. Niestety, to co zdawałoby się tą nieprawdą okazuje się być właśnie opisem realnego świata, mimo że tak ciężko w to uwierzyć. Dzieciom z domu dziecka, ze względu na ich los, trudno jest zaufać innym ludziom. Poetka zapytana czy zaufanie to największa wartość, odpowiada, że w relacjach międzyludzkich tak. Bez zaufania nie da się kochać prawdziwie. Wiersze z tomiku "Bidul" są krótkie, bez rymów, które zdaniem autorki tutaj nie pasowały - wie ona z własnego doświadczenia, że nie nadają się one do poważnej poezji i powinny być stosowane do zabawnej treści, a wręcz same układają taką wesołą całość. Podczas spotkania można było otrzymać promowany tomik wraz z dedykacją.
Następne Spotkanie z poezją w Corto Caffe odbędzie się już 19 lutego o godzinie 17.00.
Tekst: Marta Matkowska Fot. Arkadiusz Sikorski
23-01-2012
/ sprawozdania z tego miesiąca
|