Maciej Maleńczuk solo W październiku ubiegłego roku Gorzów gościł death-metalową kapelę Vader. Tej jesieni, 15 września, w sali koncertowej MCK Chemik przy ul. Drzymały, zawitał Maciek Maleńczuk – równie kontrowersyjny, jak i lubiany muzyk z Wojcieszowa koło Złotoryi. Na tym, że oba koncerty odbywały się jesienią, można zakończyć ich porównanie, bo o ile słuchając muzyki w wykonaniu Vadera ludzie tańczyli i skakali, o tyle koncert Maleńczuka był kameralny i nie wzbudzał tylu emocji. Maciek przez cały czas trwania koncertu siedząc na krześle, w czarnych okularach, grał na gitarze i wykonywał swoje solowe utwory. Niektórzy uważają, że dużo korzystniej wypada z Pudelsami i Homo Twist. Są oczywiście również tacy, których uwiodło granie Maleńczuka w pojedynkę. Jego utwory często naszpikowane są wulgaryzmami. Jednych to drażni, innych przyciąga do słuchania. Jedno jest pewne – Maleńczuk to barwna i intrygująca postać, która potrafi zgromadzić wokół siebie rzeszę wiernych fanów w każdym miejscu w Polsce. Maciek po każdym z utworów dorzucał swoje „dwa grosze”, co tylko potęgowało jego nietuzinkowość. Nie zabrakło oczywiście komentarzy związanych z jednym z jego ulubionych tematów – polityką. Koncert Maleńczuka słuchaczom mógł się podobać. Było kameralnie, widzowie siedzieli przy scenie i mogli dokładnie obserwować zachowania Maćka. Wśród przybyłych dominowali ludzie młodzi. Nie zabrakło jednak ludzi, którzy twórczością Maleńczuka interesują się długie lata.
(tekst: Tomasz Zaleski)
19-09-2005
/ sprawozdania z tego miesiąca
|